czwartek, 20 października 2016

Turbacz

29.08.1016.
Korona Gór Polski II
szczyt XXVI Turbacz

Zaraz po zostaniu przyjaciółkami Gorczańskiego Parku Narodowego 
wyruszamy z  Poręby Wielkiej Koninki przez Suchy Groń na Turbacz. 


Jest już prawie południe, dzień słoneczny, cieplutko 
więc postanawiamy nie brać za dużo rzeczy.


Zaczynamy naszą wędrówkę od ostrego podejścia w lesie, gdzie zaczynamy obserwować ścieżkę i  szukać tropów zwierząt.


Po drodze udało nam się zaobserwować oskubane szyszki i salamandrę plamistą, która siedziała w dziurze w drzewie. Szlak był stromy, a w dodatku pod samym szczytem zaczęło padać. Na szczęście tuż obok mieliśmy daszek z tablicą informacyjną i mogliśmy się tam schronić. mieliśmy nadzieję, że deszcz szybko ustanie, ale tak się nie stało, wręcz przeciwnie były grzmoty i błyskawice przez chwile padał grad. Po około godzinie deszcz ustał, a my wyruszyliśmy na dalszą wędrówkę. Poruszaliśmy się szybko, ponieważ nad nami wisiały czarne chmury, a do szczytu już blisko. 


Nareszcie doszliśmy na szczyt, na którym szybko zrobiliśmy zdjęcia i zaczęliśmy jeszcze szybciej wracać tym samym szlakiem, ponieważ znowu zaczęło grzmieć i błyskać. Na szczycie zaczęły zbierać się chmury, które zaczęły tworzyć mgłę.
Gdy schodziliśmy na dół cała mgła odeszła i było widać cudne krajobrazy, niestety aparat był schowany. Raz pomyliliśmy drogę, a gdy przechodziliśmy jedną z ścieżek widzieliśmy płonące drzewo. Następnie musieliśmy wyjść na otwartą polanę i okropnie się bałam, dlatego wszyscy jak najszybciej się dało biegliśmy do lasu, gdzie również musieliśmy iść szybkim tempem. Gdy przestało lać byliśmy w połowie drogi i byliśmy cali mokrzy. 


                      Ten dzień zostanie długo w mojej pamięci.


                                       Do zobaczenia na szlaku:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz